poniedziałek, 06 sierpień 2018 15:27

Bojler – jaki wybrać?

Słowo „bojler” dla wielu z nas jest synonimem słowa „wydatki”. Nie powinno to dziwić, jako że starsze modele bojlerów były urządzeniami drogimi, a przy tym dosłownie pożerającymi energię, co oczywiście odbijało się na rachunkach.

Mieszkając z dala od sieci ciepłowniczej, nie trzeba być jednak skazanym na wysokie koszty uzyskania ciepłej wody – wystarczy tylko wybrać odpowiedni model. Oferta bojlerów jest dziś bardzo bogata – do wyboru mamy modele przepływowe (podgrzewające wodę w momencie jej odkręcenia) i pojemnościowe (gromadzące ciepłą wodę) bojlery elektryczne. Na co powinniśmy zwrócić uwagę, chcąc wyposażyć się w odpowiednie dla nas urządzenie?

Więcej czy mniej?

 

W pierwszej kolejności powinniśmy oszacować pojemność bojlera, jaka będzie odpowiednia dla naszych potrzeb. Jeśli interesuje nas urządzenie, które obsłuży cały dom, to pojemność ponad 100 litrów (a przy liczniejszej rodzinie nawet 200 litrów) będzie absolutnym minimum. Oczywiście tego typu zastosowanie wyklucza użycie bojlera przepływowego, który nie poradzi sobie z ogrzaniem odpowiedniej ilości wody w wystarczająco krótkim czasie, szczególnie jeśli kilka osób zechce wykorzystać ją jednocześnie (na przykład pod prysznicem i przy myciu naczyń).

Nie warto raczej kupować większego urządzenia na zapas, jeśli wiemy, że w najbliższych latach nie zamierzamy na przykład powiększyć rodziny – im więcej jest wody w zbiorniku, tym więcej energii niezbędnej do jej podgrzania, a to przekłada się na wyższe rachunki. Jeśli w domu mieszkają dwie osoby, to nawet przy zwiększonym zużyciu wody (około 30–40 litrów na dobę) bojler o pojemności 100 litrów powinien w zupełności wystarczyć; większa pojemność sprawi, że będziemy marnować ciepło na podgrzanie wody, której nie zużyjemy.

W kwestii wielkości zbiornika niezwykle istotnym parametrem będzie moc podgrzewacza (grzałki) – tutaj, wbrew pozorom, nie powinniśmy oszczędzać, nawet jeśli nie wybieramy zbyt pojemnego urządzenia. Im niższa moc podgrzewacza, tym dłużej będzie trwało podgrzanie wody, a w skrajnych przypadkach, gdy moc grzałki będzie za mała, możemy w ogóle nie uzyskać gorącej wody. Ilość ciepła uciekającego ze zbiornika będzie bowiem będzie zbyt duża w stosunku do dostarczonej energii. Dobrze jest więc wybrać model, w którym zostały zastosowane rozwiązania pozwalające ograniczyć emisję ciepła oraz na ponowne wykorzystanie tej energii. Warto pamiętać, że lepiej dostarczyć większą ilość mocy w krótszym czasie niż czekać kilka, a w skrajnych przypadkach kilkanaście godzin na ciepłą wodę.

Fizyki nie oszukamy

 

Podstawowe prawa rządzące wszechświatem są nieubłagane, a jednym z nich jest fakt, że im wyższa różnica temperatur między ośrodkami (powietrzem a zbiornikiem z wodą), tym większa emisja ciepła do ośrodka o niższej temperaturze (w naszym przypadku oczywiście do powietrza, np. w łazience). Z tego powodu dobrze jest rozejrzeć się za bojlerem, który pozwala na łatwą regulację temperatury podgrzewanej wody. Nie ma żadnego sensu podgrzewanie jej aż stanu wrzenia; takiej wody nie tylko nie wykorzystamy bezpośrednio, ale i bardzo szybko będzie ona stygnąć.

Istotną sprawą jest też materiał, z którego wykonano interesujący nas model – dobrze zainwestować więcej i wyposażyć się w urządzenie ze stali nierdzewnej pokrytej odpowiednią powłoką. W przypadku tańszych materiałów gorąca woda bardzo przyspiesza proces rdzewienia – jeśli tylko istnieje taka możliwość, powinniśmy unikać modeli emaliowanych.

Czytany 400 razy

Najnowsze

  • 1